~jonder

ziemię i morze - nieładne
ogół, no cóż jest parę okrucieństw
musisz przepisać



przede wszystkim zła pointa, to nie jest mocne, a pointa musi być mocna jak trzon wiersza, korzeń czy tam łodyga hgw:P
o i jeszcze ta:
- zostawia na kubkach
pocałunki, których potem nikt nie może odmyć. - pocałunki? wiem co miałaś na myśli ale tutaj to tylko kiepska metafora nieuzasadniona i niepoparta.
o i jeszcze:
- podawać z całym
splendorem filiżaneczek, cukiernicy. - rozumiem że słowo splendor jest podniecające, ale to tylko słowo też niczym nie poparte takie udawane i nienaturalne
tutaj:
gdyby ją tylko zapisać. - w ogóle niepotrzebne
a tutaj:
jej ulubioną płaszczyzną ; ostatnie (zmysły) - zupełnie niepotrzebne
a robisz za krótkie zania to jest nienaturalne i nieciekawe np. - trzeszczą rozplatane rzęsy - mógłby być ciekawy. Za dużo kropek.
Nie będę się czepiał interpunkcji i ortografii
tendencja
do
przycisku
enter
wróć kiedyś do tego wiersza, kiedy będziesz miała lepszy warsztat, poczytaj trochę może, sam nie wiem, na razie poniżej przeciętnej na prawdę.
Nie przekonuje mnie ten motyw poetycki
Pięćset stron Barańczaka -
konkret nazwiska, na pewno na plus
i mówiłaś, że słuchasz, że możesz powtórzyć
wszystkie ostatnie słowa, bo łatwiej przepływają
obrazy, kiedy się nie widzi -
trochę za dużo gadania
jak w każdym śnie, który kończy
się w połowie drogi -
trochę banał, sen który kończy się w połowie drogi no cóż.
kształty, cienie,
wewnątrz korzenie -
sam nie wiem co sądzić o tym śród zwrotkowej przerzutni rymowej (ale mi sie powiedziało:P)
Dalej też trochę banałów, metafor.
Mi się nie podoba.
i ciekawa perspektywa
| 1 2 |
|





